Dzi jest pitek, 15 listopada 2019 roku
Imieniny obchodzi: Albert, Leopold, Artur, Idalia

MOIM ZDANIEM - Wojtek Wieczorek

PRACA    OGŁOSZENIA    

REKLAMA

MOIM ZDANIEM - Wojtek Wieczorek:
Biznes w Szczecinku. Kapitał na start

Jak bym miał milion złotych to otworzyłbym knajpę albo kurs pilotażu albo coś produkował. Pomysłów na pieniądze mnóstwo, ale na rozruch za mało. To spora bolączka dla myślących o pójściu na swoje.

Skąd wziąć kapitał?

O tym można poczytać gdzie indziej. Stron z poradami jest wiele. Pożyczyć stówkę tu czy tam. Dotacje. Anioły biznesu. A u nas?

W Szczecinku można polatać po urzędach pracy i starostwach to potłumaczą o dotacjach. A anioły? Dziwna nazwa. To po prostu inwestor. W Szczecinku też można ich znaleźć. Tylko jeśli marzy nam się biznes to musimy umieć sprzedawać. Im lepiej tym lepiej. Pierwszą sprzedażą może być sprzedaż pomysłu inwestorowi.

Można też uciułać w kraju lub za granicą małe co nieco. W zależności od skali inwestycji dobierać kapitał z innych źródeł.

Ile potrzeba?

Już każdy niech sam to policzy. W Szczecinku i tak przeważnie mniej niż w większym mieście. Warto pokombinować jak zmniejszyć kwotę startową. Dobrym pomysłem jest też rezygnacja z niektórych zakupów na rzecz reklamy czy zatrudnienia lepszego sprzedawcy.

Mam tylko 5000zł

Zawsze coś. Już można pohandlować. Kupić taniej, sprzedać drożej. Mamy internet. Można komuś pomóc. Pomóc za darmo. Może ten ktoś nam znajdzie klienta. Przy czym warto pamiętać, że klientów powinniśmy znaleźć, a przynajmniej szukać przed otwarciem firmy.

Dopiero, gdy sprzedajemy w sposób ciągły zobowiązani jesteśmy założyć firmę. Polecam jednak wcześniej kontakt z prawnikiem, bo wyrocznią nie jestem, a urzędnik prawo rozumuje po swojemu, a konsekwencji za to nie ponosi.

Nie mam nic

To będzie tylko o drobinkę trudniej, ale da się. Trójka znajomych z "Ziemi Obiecanej" nie dostrzegała problemu braku kapitału. Potraktowali to jak wyzwanie puentując kwestię coś a la: nie mamy nic, a to w sam raz tyle by otworzyć fabrykę. Udało im się.

Może przenieść to na grunt Ziemi Szczecineckiej? Właśnie. Korzystając z okazji komunikat :)
Chętnie nawiążę współpracę z dwiema osobami w celu wspólnego zarobienia grosza. Można wpakować się w niezłe tarapaty lub zostać milionerem :) Kogo szukam? Przede wszystkim sprzedawcy lub kreatywnego sprzedawcy lub innego sprzedawcy.
W dalszej kolejności każdego kto czuje powołanie do budowania pożytecznych rozwiązań. Płeć, wiek, wykształcenie, stan majątkowy bez znaczenia. I szczerze prawdę mówiąc, piszę to na serio. Zgłoszenia w komentarzach lub wiadomościach prywatnych przez FB. Pomysłu nie mam. Zbierzemy się to coś wymyślimy.
Koniec komunikatu.

Moim zdaniem biznes można rozpoczynać nie mając grosza w kieszeni. W swojej kieszeni. Wskazane jest poszukiwanie w kieszeniach innych. Podobno kiedyś było łatwiej. Teraz już wszystko jest. Firmy, które istnieją trzymają rynek.

No to może o tym następnym razem.

REKLAMA